Malżeńskie fantazje 2 – Niespodzianka Ewy

Udostępnij

W następny piątek po naszym Sylwestrze, wychodziłem już z pracy, kiedy zadzwonił telefon:
– Cześć kochanie – to była Ewa
– Cześć
– Co robisz ? – spytała
– Właśnie wychodzę. Jakie mamy plany na wieczór? Może wypożyczyć jakiś film?
– Nie, myślałam o czym innym…ale to niespodzianka. – powiedziała tajemniczo- Kiedy będziesz?
– Jeszcze chciałem skoczyć na siłownię, ale jak chcesz to mogę być w domu za 15 minut-odpowiedziałem.
– Nie. Idź. Zresztą muszę mieć trochę czasu na przygotowanie niespodzianki.
– A co będziemy robić?
– Przecież wiesz, że Ci nie powiem-odparła
– No, ale nie bądź taka…proszę…
– Nie nudź już. Powiem ci tylko, że dzieciaki będą na noc u moich rodziców.
– No to ja chyba będę w domu zaraz…-powiedziałem pełen emocji
– Ani się waż! Idź na siłownię, a ja będę na ciebie czekała.
– Ok. To w takim razie do zobaczenia za jakieś dwie godziny.- powiedziałem i rozłączyliśmy się.

Cały trening zastanawiałem się co to za niespodzianka. Siedząc w saunie z trudem mogłem ukryć swoje podniecenie, spowodowane samym tylko wyobrażaniem sobie co to może być. Wyobraźnie mam bujną, ale jak się miało wkrótce okazać Ewa zawsze potrafi mnie zaskoczyć.

Przywitała mnie w drzwiach, w samym szlafroku. Zrzuciła ze mnie płaszcz i ciągnąc za krawat poprowadziła prosto do sypialni. Dalej nic nie mówiąc rozbierała mnie. Pchnęła na łóżko i zaczęła namiętnie całować.
– Witaj w domu kochany mężu – wyszeptała mi do ucha, pieszcząc mnie językiem.
– Bardzo podoba mi się twoje przywitanie – odparłem, gładząc jej plecy.
Ewa jednak wzięła moje ręce, położyła wzdłuż tułowia i powiedziała :
– Jeszcze nie…opowiem ci co mi się dzisiaj przytrafiło
Jej język pieścił teraz moje sutki, włosy muskały cały tułów, a Ona nie przerywając pieszczot opowiadała:
– Kiedy po pracy wzięłam prysznic, zadzwonił telefon. To był Marek. Przyjechał niespodziewanie do Krakowa. Spytał czy może wpaść. Powiedziałam, że oczywiście, że się bardzo ucieszymy, że może nawet zostać na noc.

Byłem już podniecony jej pieszczotami, ale myśl o tym, że może powtórzyć się nasz Sylwester zadziałała na mnie jak najsilniejszy afrodyzjak. Moja żona pieściła teraz mój brzuch, pępek; schodziła coraz niżej, a jej palce zaczęły dotykać mojego nabrzmiałego członka. Pieściła i mówiła:
– Miał przyjechać wieczorem, ale zjawił się godzinę temu…
– Ale…-zacząłem, ale Ewa mi przerwała:
– Milcz! To jest moja opowieść- powiedziała i lekko mnie uszczypnęła.- Kiedy Marek przyjechał, poszłam zrobić mu kawę. Poszedł za mną do kuchni. Objął od tyłu i zaczął pieścić moje piersi. Boże jakie to było uczucie!!! Jego ręce błądziły po moim ciele, dotykały najczulszych miejsc. Powiedziałam mu, żebyśmy zaczekali na ciebie, ale wsadził we mnie palce i powiedział, że nie wytrzyma już dłużej, że ty nie będziesz miał pretensji, że wieczór jest długi i na pewno będziesz zadowolony. Byłam jego.

Ustami pieściła teraz moje uda, mosznę. Podniosła mi nogi i ugniatając mojego członka wylizywała mój rowek. Nigdy tego nie robiła. No ale do ostatniego Sylwestra wielu rzeczy nigdy nie robiliśmy. Między pieszczotami opowiadała. A mnie w głowie kołatały się pytania; czy to prawda, czy fantazje?

– Posuwał mnie palcami, a ja byłam cała jego. Wręcz lało się ze mnie. Wiązł mnie na ręce zaniósł do salonu i rozebrał, cały czas pieszcząc. Wstał, a kiedy się rozbierał pieściłam się sama. Podszedł do mnie i podał mi swoją wspaniała pałę. Ssałam go jak dziwka. Nie, nie JAK dziwka. Ja nią byłam!

Wzięła mnie do ust. To co wyprawiały ze mną jej usta, język i gardło, trudno jest opowiedzieć, ale pieściła mnie inaczej niż zwykle, bardziej zachłannie, bardziej zaborczo i namiętnie. Po kilku minutach byłem już na krańcu wytrzymałości. Wtedy Ewa przestała i znowu delikatnie ugniatała mnie dłońmi, opowiadając cały czas:

-Wyciągnął swoją pałę z moich ust. Odwrócił mnie do siebie tyłem i wszedł we mnie jednym mocnym pchnięciem. Wsadzał mi go i wyciągał coraz szybciej i szybciej. Jak mi było dobrze!!! Położyłam się na plecach, a on posuwał mnie coraz głębiej…był we mnie tak głęboko…Mówię ci kochanie, tracę powoli kontrolę nad tym co się dzieje ze mną w łóżku. I wiesz co? Coraz bardziej mi się to podoba. Chcę być dziwką w łóżku, chcę być pieprzona na różne sposoby, ale chcę żebyś był tego częścią…Chcę być twoja suką.

Jej ręka wykonywała coraz szybsze ruchy na moim członku.

– Objęłam go nogami. Wiłam się z rozkoszy, czułam nadchodzący orgazm. Wystrzelił we mnie. Czułam jego gorące strumienie. Przyjemne ciepło rozchodziło się po moim ciele, a on cały czas strzelał swoim nasieniem- nagle Ewa zamilkła i przestała mnie pieścić.

– I co? – spytałem po chwili, zaskoczony nagle przerwaną opowieścią.
– I ty wróciłeś do domu- powiedziała całując mnie w usta.
– Dobra fantazja, juz miałem nadzieję, że to prawda.
– Kochanie, a kto powiedział, że to fantazja?

Mówiąc to Ewa stanęła nade mną w rozkroku, powoli odchyliła swój szlafrok. To co zobaczyłem wywołało we mnie tak wielki szok i podniecenie, że omal nie wystrzeliłam bez żadnych pieszczot. Oto tuż przed moimi oczyma ukazała się cipka mojej żony. Bardzo czerwona cipka mojej żony miała lekko rozchylone wejście. Z jej środka spływały po udzie wielkie ilości spermy. Teraz wiedziałem, że to nie była fantazja. Patrzyłem jak urzeczony.

– No i co się tak gapisz? Chcę żebyś skończył to co przerwałeś. Chcę orgazmu!!!. Twoja suka chce być przez was ruchana, możecie robić ze mną wszystko…
– A gdzie jest Marek spytałem?
– W łazience. A teraz wyliż mnie proszę bo już dłużej nie wytrzymam.

W wielkim podnieceniu przyssałem się do jej ociekającej cipki. Początkowo było to dziwne uczucie, smakować spermę innego faceta, ale po chwili zatraciłem się zupełnie w jej kobiecości. Wylizałem ją do czysta i ciągle miałem mało. Nagle poczułem, że Marek , który właśnie wszedł do sypialni zaczął wylizywać jej odbyt. Poczułem, że dochodzi. Jej ciałem wytrząsną dreszcz i z krzykiem osunęła się na łóżko. Otworzyła oczy i uśmiechnęła się do nas ciepło.
– Naprawdę jestem dzisiaj w nocy wasza. Chcę żebyście robili ze mną na co macie ochotę.-powiedziała.
Nawilżyła mojego obolałego z podniecenia członka lubrykatorem, i powoli zaczęła siadać na nim, wsadzając go sobie do słodkiego tyłeczka.
– Chcę, żebyś tam skończył. Chcę cię tam czuć.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wystrzeliłem w nią całym ładunkiem, zalewając jej kakaowe oczko swoimi sokami.

Poszliśmy zrobić sobie coś do jedzenia. Wypiliśmy trochę wina. Po kilkudziesięciu minutach Ewa powiedziała:
– Dobrze panowie, myślę, że zregenerowaliście siły, bo mam nadzieję na długą i namiętną noc.
Przenieśliśmy się do sypialni. Na łóżku, całkiem nadzy zaczęliśmy opowiadać sobie różne przygody. Atmosfera zrobiła się znowu gorąca.
– Mogę zadać wam pytanie? – spytała Ewa.
– Wal –powiedział Marek, co wywołało u nas wybuch śmiechu.
– Nie, ale poważnie.- odpowiedziała Ewa- Powiedzcie mi o swoich najbardziej skrytych marzeniach. Tylko pamiętajcie: dzisiaj jest noc bez limitów! Pierwszy ty- wskazała na mnie.
– Wiesz przecież, że w Sylwestra spełniła się moja fantazja, a to co się dzieje teraz przechodzi moje najśmielsze oczekiwania.
– A ty Marku- spytała Ewa
– Tak dużo wydarzyło się ostatnio. Ale marzę, żeby Kasia do nas dołączyła. Chce widzieć jak Piotrek ją posuwa. Jak dziewczyny pieszczą się nawzajem.
Zapadło milczenie.
– A ty? -spytał Marek Ewę
– Ja do końca nie w co jest moim marzeniem Wiem, że teraz zaakceptuję wszystko co będzie do zaakceptowania przez Piotrka i obawiam się, że nie będę miała przed tym żadnych hamulców. Chciałabym spróbować pieszczot z inną kobietą, chciałabym – mówiąc to rozwarła swoje nogi bardzo szeroko i zaczęła pieścić swoją muszelkę- chciałabym zobaczyć jak dwaj faceci się dotykają i posuwają rekami swoje kutasy. Zrobicie to dla mnie?

Wcięło nas.
-Żartujesz, prawda? -spytałem
Ona chwilę milczała pieszcząc się cały czas. Na jej płatkach zaczęła pojawiać się wilgoć. Na reakcje naszych ciał nie trzeba było długo czekać. Nasze członki stały na baczność.
– Nie, nie żartuje. Chciałabym to zobaczyć. W końcu wy możecie zrobić ze mną wszystko. Proszę…

Popatrzyliśmy się z Markiem na siebie. Wzruszyliśmy ramionami. Przez chwilę trzepaliśmy się nawzajem. Dziwne uczucie, ale czego nie robi się dla żony. Ewa uklękła między naszymi nogami. Popatrzyła na nas i powiedziała:
– Dziękuję…
I przyssała się do nas. Brała nas do ust na zmianę, pieszcząc jednoczenie rękami. Marek uklęknął za Ewą i kiedy ona mnie ssała, wsadził jej swojego nabrzmiałego członka. Wchodził w nią i wychodził zmieniając cały czas tempo i głębokość pchnięć. Ewa musiała uwolnić mnie z ust, bo z trudem łapała oddech. Jęczała z rozkoszy. Nagle wstała pchnęła Marka na łóżko, siadła na nim okrakiem i zaczęła go ujeżdżać. Patrzyłem na to masując swojego członka. Ewa odwróciła do mnie głowę.
– Na co czekasz? Przecież mam dwie dziurki.-powiedziała
Naprowadziłem moja sztywną męskość na jej drugą dziurkę i powoli zacząłem napierać. Wpuściła mnie od razu.
– Oooo…TAK posuwajcie swoja dziwkę. Rznijcie mnie mocno. Niech to trwa wiecznie.- krzyczała
Poruszaliśmy się w niej rytmicznie. Przez cienką ściankę, dzielącą jej cipkę i ciaśniejszą dziurkę, czułem posuwającego moją żonę Marka. Przez jej ciało przebiegał wstrząs za wstrząsem. Trwało to długo, tak długo jak chciała Ewa.
– Chce żebyście spuścili mi się na twarz.
Posłusznie wyszliśmy z niej, a ona klęcząc posuwała nas dłońmi i ustami. Wystrzelimy niemal jednocześnie zalewając jej usta, twarz, włosy, szyję i piersi. Opadliśmy wszyscy na łóżko.
– Nie chcę się kąpać-powiedziała Ewa leżąc między nami- chce czuć wasze soki na sobie, chcę żebyście też je czuli
Mówiąc to pocałowała najpierw mnie a potem Marka. Całowaliśmy ją namiętnie zlizując jednocześnie nasze soki.

Nie wiem jak długo to trwało. Zdążyliśmy jednak zregenerować swoje siły. Nie uszło to uwadze Ewy.
– Wsadźcie mi swoje kutasy do mojej cipy. – rozkazała – Oba naraz . Chcę żeby było jak ostatnio.
Była tak rozciągnięta, ze nie mieliśmy najmniejszych problemów w zmieszczeniu się w niej. Posuwaliśmy ją na zmianę. Kiedy Marek wchodził ja wychodziłem i na odwrót. Było w tym coś szczególnie podniecającego. Moja żona oddająca swoją cipkę dwóm mężczyzną w jednej chwili. Na nią chyba też tak to działało. Pieściliśmy ją tak ją bardzo długo, a ona wiła się z rozkoszy. Potem poprosiła mnie żebym wyszedł z niej, siadła na Marku tyłem do niego i zaczęła go posuwać.
– Poliż mi łechtaczkę – poprosiła
Lizałem , a Marek posuwał ją coraz szybciej. Jeszcze nigdy nie widziałem jej przeżywającej tyle orgazmów w ciągu jednego wieczoru. Marek wygiął swoje ciało i wiedziałem, że po raz kolejny zalał cipkę Ewy gorąca spermą. Ewa kazała mi się położyć i przywarła do mojej męskości. Robiła cuda swoimi ustami. Kiedy byłem już bliski końca nagle poczułem jej palec wsuwający się do mojego odbytu. Nigdy tego wcześniej nie robiła, ale efekt był niesamowity. Zalałem jej usta tak intensywnym orgazmem, że nie była w stanie przełknąć całego ładunku. Strużka moich soków wyciekła z kącika jej ust. Wytarła swoją twarz i pozostałości spermy zlizała ze swojej dłoni.
Wyszeptała mi do ucha:
– Kocham cię
I pocałowała w usta. Można jeszcze było wyczuć smak nasienia wymieszany ze słodyczą jej ust.

Zmęczeni zasnęliśmy. Obudziliśmy się dopiero rano. Ewa kochała się na moich oczach z Markiem, a potem ze mną. Ot taki spokojny poranny seks. Marek musiał wracać do Wrocławia, ale już za dwa tygodnie urodziny Kasi, na które jesteśmy zaproszeni. Na pewno z tego zaproszenia skorzystamy tym bardziej, że z tego co nam Marek powiedział ma być to bardzo kameralna impreza: tylko Oni i my.

Podziel się z namiswoją opinią
0Fajne!0Świetne!0Haha0Wow

0 Comment

Leave a comment